Jak skutecznie radzić sobie z menopauzą

Zdrowie i nastrój
25/02/2020


Zazwyczaj menopauza kojarzy się nam z czymś przytłaczającym, nieuniknionym i negatywnym. Z opowieści koleżanek, mam, cioć, babć, a nawet lekarzy wyłania się straszny obraz uderzeń gorąca, postępującej osteoporozy, zmarszczek, osłabionych włosów i wahań nastroju. Spójrzmy jednak na menopauzę jako na naturalnie następujący etap w życiu kobiety, który wpisuje się po prostu w cykl życia człowieka. Menopauzę przechodzą wszystkie kobiety, jedne wcześniej, bo już pod koniec czterdziestki, inne mając lat pięćdziesiąt, a jeszcze inne dopiero po sześćdziesiątce. W większości przypadków sygnałem rozpoczynającym menopauzę jest zanik menstruacji.

Polecamy kilka rad zaczerpniętych z platformy internetowej Everydayme, które pomogą bezboleśnie przejść przez menopauzę i złagodzić ewentualny dyskomfort z nią związany:
  • nie rezygnuj ze sportu, ale wyczerpujące treningi siłowe lub wytrzymałościowe zastąp ćwiczeniami rozciągającymi, zacznij ćwiczyć jogę, połącz ją z medytacją, która pomoże ci się zrelaksować i zachować harmonię między ciałem a umysłem. Polecamy ćwiczenia w domu, najważniejsza jest jednak regularność.
  • zamiast zażywać tabletki hormonalne, które często obciążają wątrobę, spróbuj podnieść poziom progesteronu za pomocą naturalnych metod, np. spożywając środki zawierające korzeń pochrzynu (korzeń yam) – rośliny pochodzącej z Ameryki Północnej. Zastępcza terapia hormonalna nie jest złym rozwiązaniem, należy jednak korzystać z rad dobrego lekarza.
  • stosuj odpowiednią dietę, która zapobiegnie nasilaniu się uciążliwych uderzeń gorąca – zrezygnuj z kawy, czarnej herbaty, ostrych przypraw. Jedz zdrowe, różnorodne potrawy, unikaj fastfoodów i wysoko przetworzonej żywności.
  • rzuć palenie
  • nie wstydź się mówić, co czujesz i co przeżywasz – menopauza to naturalny etap w życiu każdej kobiety. Porozmawiaj z rodziną, z przyjaciółmi, a jeśli czujesz się przytłoczona nową sytuacją, nie wahaj się zwrócić po pomoc do psychologa.
Pamiętaj, że menopauza to naturalna konsekwencja upływu czasu. Nie przestaniesz być kobietą, bo kobiecość to przecież nie tylko poziom hormonów we krwi.