Późne macierzyństwo

Późne macierzyństwo - pierwsze dziecko po 30

Zacznijmy od krótkiego podsumowania mojego dotychczasowego życia: wielka miłość – od 10 lat razem; dwukrotna, a może nawet trzykrotna zmiana pracy, aby znaleźć się dokładnie w tym punkcie, w którym chciałam i zrealizować swoje marzenia; piękny, choć może nieco nieuporządkowany dom; a teraz, już za 4 miesiące nasza rodzina się powiększy i będzie nas trójka.


Zacznijmy od krótkiego podsumowania mojego dotychczasowego życia: wielka miłość – od 10 lat razem; dwukrotna, a może nawet trzykrotna zmiana pracy, aby znaleźć się dokładnie w tym punkcie, w którym chciałam i zrealizować swoje marzenia; piękny, choć może nieco nieuporządkowany dom; a teraz, już za 4 miesiące nasza rodzina się powiększy i będzie nas trójka.

Mam 32 lata i spodziewam się pierwszego dziecka. Jestem dumna z mojego powiększającego się z każdym miesiącem brzucha, mimo że głowę zaprząta mi wiele myśli, lęków i wątpliwości. Muszę przyznać, że trochę zwlekałam z podjęciem decyzji o pierwszym dziecku – niektóre moje koleżanki prowadzają już przecież swoje pociechy do podstawówki… 

Registration

Weź udział w EverydayMe i otrzymuj wyjątkowe oferty!

Weź udział w naszym programie

I oto jestem, zakopana w stertach książek poświęconych ciąży i macierzyństwu. Chłonę każdą informację o tym, jak zostać dobrą mamą. Ze wszystkich stron bombardują mnie hasła, że to cudowny i wyjątkowy czas, pełen harmonii i szczęścia, a ja mam poczucie całkowitego chaosu. Moje hormony szaleją i dają nam do wiwatu; czasem mojemu mężowi puszczają nerwy i częstuje mnie wtedy kąśliwą uwagą o moich huśtawkach nastroju i zachciankach. Zawsze mi się wydawało, że po trzydziestce będę dojrzałą, nowoczesną i świadomą kobietą, w pełni przygotowaną do roli matki. A jak wygląda rzeczywistość? Nerwowo przerzucam kanały telewizora w poszukiwaniu programów o tym, jak dobrze i rozsądnie wychować moje maleństwo. Od pewnego czasu zrezygnowałam z oglądania programów o porodach, bo wprowadzały mnie wyłącznie w stan skrajnej nerwowości i przerażenia. Będąc w moim wieku, moja mama miała już dwójkę dzieci. Świetnie sobie radziła: miała pracę, prowadziła dom, sprzątała, gotowała i zajmowała się nami. Czy i mnie się uda? Boję się, że nie dam sobie sama rady, choć z drugiej strony mam przecież mojego cudownego męża, na którego zawsze mogłam liczyć. To ciekawe, bo mimo to zawsze szłam najpierw do mamy prosić o pomoc i radę. Babcia jest cała w skowronkach, wprost nie może się doczekać wnuczki (albo wnuczka) i często nas odwiedza. Korzystam z jej wskazówek i rad i coraz więcej rozumiem. Im dłużej rozmawiamy, tym więcej różnic dostrzegam między moją a jej ciążą. Kiedyś nie było tyle nakazów, zakazów i wytycznych, co można, a czego nie.

Prosty przykład: sushi, które uwielbiam, musiałam na stałe wykreślić z mojego jadłospisu na okres ciąży. To prawda, kiedyś nie było ono aż tak popularne i znane, ale weźmy inne produkty, które dzisiaj są zakazane dla kobiet ciężarnych, a kiedyś ich spożywanie było całkowicie normalne. Jajka, surowe mięso, kiełbaski, sery, aż ślinka cieknie... No i kawa, mam na nią teraz taką ochotę, że mogłabym ją pić hektolitrami. Dorzućmy jeszcze stałe elementy: mdłości i regularne wizyty u ginekologa. Chętnie bym zrezygnowała z przesiadywania w łazience, zwłaszcza o poranku, ale niestety nikt jeszcze nie wymyślił skutecznego lekarstwa na mdłości. Wizyty u lekarza są jednak absolutnie niezbędne i bez nich nie mogłabym się obyć. Będę rodzić w tym samym szpitalu co moja mama. Lekarzem prowadzącym jest ten sam lekarz, który prowadził ciąże mojej mamy. Nadal nie wiem, czy chcę znać płeć dziecka; moja mama czekała do samego porodu i założyła się nawet z moim tatą, że będę chłopcem. Może też tak zrobię, w sensie poczekam, nie będę się przecież zakładać; chociaż ostatnio na wystawie sklepowej widziałam śliczne różowe śpioszki…

Potwierdź dane osobowe

Uzupełnij poniższe informacje, by ukończyć ten etap

Tecia

Tecia

Zgłoszone

Teraz Twoje Maleństwo już ma 1,5 roczku:-) Tytuł "Późne macirzyństwo" wg mnie nietrafiony, bo przecież teraz to norma, że rodzi się pierwsze dziecko w tym wieku. Też urodziłam w wieku 32lat i jestem bardzo szczęśliwą mamą.

  • Zgłoś

obecnie też czekam na swojego pierwszego syna :)) mam 31 lat i takie same obawy jak ty czy dam rade itp. ale coś... głowa do góry damy rade w końcu kobiety są bardzoooo wytrzymałe ;)

  • Zgłoś
kejena

kejena

Zgłoszone

Gratuluję błogosławionego stanu- korzystaj z niego, bo już niebawem brzuszek zniknie, a na jego miejsce pojawi się Maleństwo do kochania :) nie ważne ile ma się lat, ważne że dostało się dar, o który trzeba dbać jak najlepiej się da. Śpioszki najlepiej kupuj w kolorach uniwersalnych. Powodzenia i szczęśliwego rozwiązania!

  • Zgłoś

Ja też jestem mamą po 30 i jest mi z tym niezmiernie dobrze. Pierwsze dziecko urodziłam w wieku 32, a drugie w wieku 36. I właśnie jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, chociaż mąż namawiał mnie na pierwsze dziecko przez prawie 10 lat. Tyle, że ja nie byłam gotowa. Ale przyszedł moment i na mnie. Każda kobieta, by być w pełni szczęśliwą z macierzyństwa, musi być na nie gotowa. Jedna jest gotowa w ieku 22 lat, inna 32.

  • Zgłoś

Dowiedz się jak...

Jak utrzymać kable w należytym porządku

Nowoczesne mieszkania są wyposażone w coraz większą liczbę urządzeń elektrycznych, co przekłada się na plątaninę kabli w salonie, które wiją się po podłodze niczym elektryczne robaki. Pomożemy Ci rozwiązać ten problem.

Czytaj dalej

Jak pomalować usta w zaledwie 5 prostych krokach

Wyraziste usta są wiecznie modne. To znakomity i prosty sposób na zmianę wizerunku, a ponadto jeden z ważniejszych kobiecych atrybutów. Spróbuj maksymalnie wykorzystać naszą tajną broń kobiecą.

Czytaj dalej

Jak przygotować trzy napoje, które doskonale rozgrzeją Cię w czasie zimy

Kiedy zima daje się nam we znaki, nie ma nic lepszego niż gorący, rozgrzewający napój. Eleganckie kawiarnie posiadają w swojej ofercie bogaty wybór oryginalnie podanych kaw, które możesz również samodzielnie przygotować w domu. Doskonale rozgrzeją Cię podczas mroźnych, zimowych dni.

Czytaj dalej

kupując - pomagasz

ufundować nowe ubrania dla dzieci z domów diecka.

Towarzystwo Nasz Dam

Jak mogę dołączyć do akcji?

Pomaganie innym nigdy nie było łatwiejsze! Kupując środek piorący,
trzeba tylko sięgnąć po specjalne opakowanie Vizir.
Dzięki temu, dzieci z polskich
domów dziecka zyskają nowe ubrania. Przekonaj się, jak w czterech prostych krokach
ubrania trafią do najbardziej potrzebujących dzieci.

Kup oznaczone
produkty Vizir
Kup oznaczone produkty Vizir
Kupując, sponsorujesz
bony do sklepów
odzieżowych dla dzieci
z domów dziecka.
Kupując a sponsorujesz
Dzieci z domów dziecka
otrzymają bony
na zakup ubrań...
Dzieci z domów dziecka otrzymają bony na zakup ubrań...
...i zyskają szansę
na wybór i zakup
nowych ubrań
...i zyskają szansę na wybór i zakup nowych ubrań

Informacje o bonach

Każdemu dziecku wybranemu przez Towarzystwo Nasz Dom,
przekażemy bon o wartości 200 zł na zakup ubrań (w jednej z największych
sieci sklepów w Polsce). Dzieci będą miały okazję wybrać się do sklepów
i samodzielnie kupić wymarzone ubrania.