Zarządzanie budżetem domowym

Zarządzanie budżetem domowym

Często mamy wrażenie, że pieniądze się nam „rozchodzą” i nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile miesięcznie wydajemy na rzeczy bez znaczenia. A wiadomo, że ziarnko do ziarnka... Dzięki prowadzeniu domowej księgowości będziesz miała jasny obraz rodzinnych finansów. Przedstawiamy proste wskazówki, jak prowadzić domowy budżet.


Na honorowym miejscu w babcinej szufladzie znajdowała się niewielka książeczka, bardzo stara i zniszczona. Jej okładka była pognieciona i podarta, ale babcia trzymała ją między ręcznikami a przepisami jak relikwię. Tak naprawdę była to księga domowa, w której zapisywano wszystkie rodzinne wydatki. W przeszłości moja rodzina miała kilka takich ksiąg, dlaczego więc akurat ta była dla babci taka ważna? Ponieważ już od czasów jej młodości księga domowa pomagała jej w trudnych czasach i pokazywała, gdzie trzeba zacisnąć, a gdzie można popuścić pasa.

Ile kłótni rodzinnych zaczyna się od zdania „Na co znowu wydaliśmy tyle pieniędzy?” Zwykle myślimy, że zrobiliśmy jakieś ogromne zakupy, o których zapomnieliśmy i że kupiliśmy coś naprawdę dużego. Na przykład konia. Na co jeszcze mogła pójść cała nasza pensja? A może – chociaż boisz się zadać to pytanie – twój partner kupił coś bardzo drogiego? Żadna inna odpowiedź nie przychodzi ci do głowy. I tak ziarna wielkiej rodzinnej kłótni zostały zasiane. Nie masz kontroli nad swoimi wydatkami, a pieniądze przelatują ci przez palce. A może za często chodziłaś do kina i jadałaś w restauracjach, a połowa rzeczy, którymi zapełniłaś sklepowy wózek wylądowała w koszu na śmieci? Kto o tym pamięta?

Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że aby kontrolować domowe finanse trzeba wprowadzić drobne zmiany i wykazać się determinacją. Doznasz szoku, kiedy zaczniesz zapisywać wszystkie wydatki. Będziesz wstrząśnięta, gdy przekonasz się, jak szybko znikają pieniądze i jak wysokie to są kwoty. Zdziwisz się, ile kosztuje lunch w lokalnej restauracji, zwłaszcza jadany codziennie z kolegami z pracy, w porównaniu z obiadem z firmowej stołówki. Zdziwi cię również to, że wydajesz fortunę na papierosy – nawiasem mówiąc, dość niezdrowy nałóg. Na koniec miesiąca przekonasz się, że to nie twoja kieszeń jest dziurawa, ale twoje ręce. Liczby nie kłamią. Jak zatem można prowadzić domową księgowość? Każda rodzina ma własną metodę, ale najłatwiejszym sposobem jest położenie w widocznym miejscu notatnika lub kartki papieru, na którym będziesz szybko zapisywać, co właśnie kupiłaś. Niektórzy zbierają paragony, inni prowadzą dokumentację wydatków w rozbiciu na rodzaje. Jak dobra księgowa, mają jasny obraz tego, na co idą ich pieniądze. Możesz również pójść krok do przodu, użyć komputera i prowadzić swoje finanse w arkuszu Excel, który nie tylko wykona za ciebie obliczenia, ale również dostarczy ci danych liczbowych i przechowa twoje notatki przez lata. Chociaż w dzisiejszych czasach prowadzenie domowej księgowości na komputerze wydaje się kuszące, to doświadczenie podpowiada, że często nie ma czasu, by wcisnąć przycisk na klawiaturze i wprowadzić swoje wydatki, więc zapomnimy lub po prostu zrezygnujemy z prowadzenia rodzinnych ksiąg finansowych. A żeby móc wyciągnąć wnioski, najpierw potrzebujesz danych. Domowa księgowość pozwala przeanalizować rodzinne zwyczaje w kwestii wydawania pieniędzy i pomaga zidentyfikować artykuły, z których można zrezygnować. Kiedy już dojdziesz do siebie po pierwszym szoku, kilka tygodni później zdasz sobie sprawę z tego, że zapisując wszystkie wydatki, jednocześnie zwiększyłaś oszczędności. Ale jedna rzecz jest pewna – w rezultacie zyskasz bardziej wyraźny obraz swoich finansów.

cat13

cat13

Ja od półtora roku prowadzę domową księgowość na arkuszu kalkulacyjnym, zbieram paragony i w końcu mąż przestał się ze mnie śmiać bo widzi efekty.

Zgłoś
  • Zgłoś
ewelina29

ewelina29

można też całozyć konto oszczednosciowe i tam wlewać zaoszczedzone pieniązki z budzetu domowego ,ktore w trudnym momencie zyciowym mozna poprostu wypłacic i wydać :)

Zgłoś
  • Zgłoś
midsummer

midsummer

Ja zapisuje w kalendarzu wydatki z podziałem na rodzaje, mam też świnkę skarbonkę do której wrzucam drobne. Zawsze coś się w niej uzbiera. Może w ciągu miesiąca nie jest to dużo, ale po roku już tak.

Zgłoś
  • Zgłoś
Victoria

Victoria

Świetny artykuł, zeszyt już mam boję się tylko mojego zdziwienia po podliczeniu miesiąca......

Zgłoś
  • Zgłoś
zainspirowana

zainspirowana

właściwie co kilka miesięcy się do takich rozliczeń zabieram, a ciągle nie umiem znaleźć dobrego sposobu... chyba sierpień będzie kolejnym podejściem. może tym razem się uda :)

Zgłoś
  • Zgłoś