Wielkanocne tradycje: Śmigus-dyngus, czyli Lany Poniedziałek

Wielkanocne tradycje: Śmigus-dyngus, czyli Lany Poniedziałek

Śmigus-dyngus, Lany Poniedziałek czy Poniedziałek Wielkanocny – to określenia drugiego dnia Świąt Wielkanocnych, który co roku przynosi wiele radości, szczególnie tym najmłodszym. Kultywowany w całej Polsce jest jedynym dniem w roku, kiedy nikt nie może nam zabronić wylać wiaderka wody na kogoś z rodziny, przyjaciół bądź znajomych, a widok przemoczonego ubrania wywołuje uśmiech na twarzach nie tylko oblewających, ale i oblanych. Warto przypomnieć skąd wziął się ten oryginalny zwyczaj.


Polewanie wodą w wielkanocny poniedziałek ma długą tradycję. Mimo, że we współczesnych czasach stanowi już tylko element zabawy, w polskiej tradycji obecny jest ponad 600 lat. Śmigus-dyngus symbolizuje pozimowe oczyszczenie, radość z przebudzenia się wiosny i oznaki kwitnącej przyrody.

Przez dziesiątki lat Lany Poniedziałek kultywowany był głównie na wsiach, gdzie młodzi chłopcy z naczyniami pełnymi wody atakowali dziewczyny. Był to element zalotów, którego rodowód leży prawdopodobnie w pogańskich obrzędach kultu wiosny i płodności.

Dzisiejszy Śmigus-dyngus pierwotnie składał się z dwóch zupełnie oddzielnych obyczajów. Śmigus polegał na smaganiu gałązkami panien na wydaniu, co miało zapewnić im płodność i dobre zdrowie. Im więcej oblewających i smagających wokół dziewczyny, tym większe miała ona powodzenie.

Dyngus polegał natomiast na wykupieniu się od oblania wodą. W przypadku, gdy panna wolała wrócić sucha i nie smagana, mogła się od tych wyczynów wykupić tradycyjną pisanką lub innym rarytasem ze świątecznego stołu.

Dziś zwyczaj ten uwielbiany jest przez dzieci, które ochoczo od samego rana oblewają się nawzajem czy wyrządzają psikusy najbliższym. Pamiętajmy jednak o tradycji. Warto przybliżyć ją naszym pociechom i wytłumaczyć jej genezę. A w Lany Poniedziałek mieć przygotowany komplet suchego ubrania dla każdego członka rodzinny, aby w warunkach kapryśnej aury, uchronić się przed wiosennym przeziębieniem!

silva63

silva63

wychowałam się na wsi i jeszcze 20 lat temu tam było tak kiedyś , że wszyscy biegali z wiadrami i do 12 w południe można było bezkarnie robić co się chce. SUPER. A teraz niestety przechodząc pod blokiem ni z tego ni z owego chlap na głowę worek z wodą nawet o 18 wieczorem.

Zgłoś
  • Zgłoś
Zakupy

Zakupy

Zamieszczone przez dziambelka Członek portalu EveryDayMe,27 sierpnia 2014

Aktywna Wielkanoc!
Aktywna Wielkanoc!

Aktywna Wielkanoc!

Śniadanie Wielkanocne wraz z całą kulturową otoczką, która mu towarzyszy, to jeden z najważniejszych elementów polskiej tradycji. Rodzinne jedzenie barszczu, białej kiełbasy, jajek i rozmaitości innych swojskich specjałów co roku łączy Polaków i nie pozwala zapomnieć jak wspaniale rozwinięta jest nasza kultura biesiadowania. Pamiętajmy jednak, że kultura to żywy organizm. Czemu odrobiny ruchu nie uczynić częścią polskiej tradycji, lub chociaż własnym, rodzinnym zwyczajem po obfitym śniadaniu?